Historia
Encyklopedia
| Walka o Krowie Wzgórze i Krowi Jar |
|
|
|
|
Pruska awangarda zdążyła się w międzyczasie uporządkować po zwycięskim natarciu i uderzyła na przeciwnika od czoła, podczas gdy oddziały Finka próbowały przedrzeć się na ich flankę. Starcie początkowo zdawało się przybierać niepożądaną formę przewlekłej wymiany ognia karabinowego >> VI 7, w końcu jednak, zapewne pod wpływem jednoczesnego nacisku na oba boki ich ugrupowania, Rosjanie opuścili Krowie Wzgórze, by wycofać się za Krowi Jar (Kuhgrund) i w pogorzelisko pozostałe po Kunowicach. Postępy awangardy i korpusu Finka pozwoliły królowi zyskać trochę przestrzeni, mógł teraz rozładować tłok panujący w zdobytej części obozu i sukcesywnie porządkować sprowadzane z niej oddziały w osłoniętej przed wzrokiem przeciwnika niecce między Młyńskimi Wzgórzami a Krowim Wzgórzem. Poza tym w miejsce zwolnione przez przesuwane do przodu formacje można było nareszcie wprowadzić część stojącej dotąd bezczynnie piechoty lewego skrzydła. Upływał jednak drogocenny czas - właśnie mijała 14, a zwycięskie oddziały musiały się raz jeszcze uporządkować przed kolejnym uderzeniem. Prusacy zdobyli wprawdzie 70 dział, ale nie bardzo mogli liczyć na wsparcie własnych, wciąż też nie mogli znaleźć miejsca, w którym mogliby wprowadzić do akcji kawalerię. Żołnierze pierwszej linii maszerowali i walczyli już od 12 godzin, zaczynało im brakować amunicji, a do tego nie mieli już wody, więc do ogólnego zmęczenia dołączyło nieuniknione w sierpniowym upale tortury pragnienia.
Tymczasem Rosjanie raz jeszcze opanowali sytuację - mogli liczyć na świeże oddziały sukcesywnie ściągane z pozostałej części obozowiska (obok części 1 dywizji >> V 7 na miejsce dotarły już również pierwsze bataliony >> VI 4 austriackiej piechoty i kompanie grenadierów >> VI 5, które natychmiast włączono do szyku) oraz przeszkodę w postaci stromego zbocza Krowiego Jaru, na którego krawędzi ponownie ustawili się do walki. Poza tym rosyjskie oddziały zebrane w Kunowicach urządziły się do obrony wokół otoczonego murem kościoła w centralnej części wsi - w ten sposób przejściowo udaremniając próby przedarcia się przez przeciwnika na skrzydło własnej pozycji. Zbliżał się kulminacyjny moment bitwy.
|






